Poddasze jak nowe po adaptacji

Stare domostwa z poddaszami wyglądają tajemniczo. Nierzadko strychy to magazyny dla rzeczy zbędnych. To takie naturalne. Wszystko, co niepotrzebne ląduje w lamusie. Później chodzimy tam nie za często, a nawet rzadko, niektórzy w ogóle. Jest rozwiązanie na zagospodarowanie niepotrzebnie kurzącej się powierzchni. Jest to adaptacja poddasza.
Rodzina się powiększa i dzieci rosną. Potrzebują coraz więcej miejsca.

Kiedy decyzja o przebudowie zostaje podjęta, trzeba opróżnić przestrzeń tymczasowego magazynu. Wtedy właśnie okazuje się często, ile niepotrzebnych rzeczy zgromadziliśmy. Większość nadaje się do utylizacji. Skarby lądują na śmietniku.
Dopiero wtedy można przystąpić do kolejnego etapu. Remont poddasza może ruszyć pełną parą. Zapraszamy firmę remontową i oczekujemy na kurz, sypiący się tynk i wszechobecny bałagan.

Podczas demontażu ścian można znaleźć wielkie skarby. Cenności rodzinne swoje lub jeśli nieruchomość została zakupiona, można natknąć się na skarby sprzed lat.

Tajemnica goni tajemnicę. Im starszy dom, tym większe prawdopodobieństwo odkrycia czegoś nieznanego.

Related posts